- Redaktor
PRZYJACIEL ODSZEDŁ ....
W nocy z soboty 20 czerwca na niedzielę 21 czerwca 2026 roku pan JAROSLAV BRÁBLÍK (* 7 marca 1943 r.), pochodzący z Ołomuńca, wyemigrował do Szwajcarii w 1970 roku, gdzie mieszkał w Asconie nad jeziorem Maggiore. Po listopadzie 1989 roku (aksamitnej rewolucji i końcu komunizmu w Czechosłowacji) bardzo często i chętnie odwiedzał Ołomuniec, Šternberk, Bystrovany, a zwłaszcza Pragę!
Były aktywny zawodnik, sponsor turystyki pieszej, utrzymywał długotrwałe kontakty z piechurami z Czech, Moraw i Słowacji i był jednym z największych propagatorów sportu pieszego w Ołomuńcu, gdzie od połowy lat 60. XX wieku wraz z Aloisem Lajčíkiem i Václavem Dostalíkiem stworzył drużynę walczącą o czołowe miejsca w mistrzostwach i zawodach krajowych.
W połowie lat 60. przeniósł się do TJ Lokomotiva Ołomuniec, co stworzyło mu lepsze warunki do przygotowania i ukończenia biegów w całej Czechosłowacji, a także do zorganizowania własnego biegu pieszego „Ołomuniecka Dwójka”, którego jest współorganizatorem od 1967 roku. 3 lipca 1968 roku zajął 3. miejsce w Ołomunieckiej Dwójce z czasem 1:45:03 godziny (20 km). 26 października 1967 roku wziął również udział w pierwszym corocznym biegu na 50 km na torze w Ołomuńcu.
Jak wspomniano we wstępie, był jednym z największych promotorów sportów pieszych w Ołomuńcu w okresie powojennym, wraz z Aloisem Lajčíkiem i Václavem Dostalíkiem, z którymi stworzył drużynę walczącą o czołowe miejsca w mistrzostwach i zawodach krajowych. W połowie lat 60. ci piechurzy przenieśli się do TJ Lokomotiva Olomouc, co stworzyło im lepsze warunki do przygotowania i ukończenia wyścigów w całej Czechosłowacji, a także do organizacji własnego biegu pieszego. W 1967 roku połączyli siły z utalentowanymi organizatorami Jaroslavem Polákiem i Františkiem Dvořákiem, aby założyć „Ołomuniecką Dziesiątkę”. Wyszli z wizją biegu, który powtarzałby się corocznie i zyskał popularność wśród naszych czołowych piechurów. Na miejsce biegu wybrali Park Smetany, miejsce międzynarodowych wystaw kwiatów, co w połączeniu z idealną trasą biegu w otoczeniu parku stworzyło niepowtarzalną atmosferę. Dlatego wyścig szybko stał się popularny nie tylko wśród naszych, ale także zagranicznych piechurów. Pierwszy rok, w 1967 roku, odbył się przy niesprzyjającej, deszczowej pogodzie, ale nie ostudziło to entuzjazmu organizatorów. „Mieliśmy szczęście!” – ogłosili uczestnicy mieszkańcy Ołomuńca, a na drugi rok natychmiast zaplanowali mecz między piechurami z Ołomuńca a piechurami z Odense w Danii. Legendarny reprezentant Harry Kristensen przywiózł ich do Ołomuńca w 1968 roku. Drużyna z Ołomuńca w składzie Dostalík, Lajčík i Bráblík wygrała mecz z wynikiem 1919 do 1561 punktów według tabeli punktowej. Od 1968 roku międzynarodowy udział w biegach w Ołomuńcu jest częstym wydarzeniem. Mieszkańcy Ołomuńca nie zapomnieli również o młodzieży i od pierwszego roku zostali oni uwzględnieni w programie kategorii młodzieżowej. Młodsza młodzież startowała osobno na dystansie 5 km, studenci na 1 km, a starsza młodzież startowała razem z mężczyznami na 10 km. W 1973 roku, oprócz biegu pieszego, po raz pierwszy zorganizowano bieg.
Znałem Jardę z biegów maszerskich od 1989 roku, a kiedy przyjechałem do pracy do Szwajcarii w 1991 roku, stał się moim wielkim przyjacielem i pomógł mi przyzwyczaić się do kapitalistycznego życia, zupełnie innego niż to w ówczesnej komunistycznej Czechosłowacji. Po moim powrocie do chodzenia w 2009 roku towarzyszył mi na większości dużych biegów maszerskich nie tylko w kraju, ale głównie za granicą, w tym na legendarnym biegu w Perth w Australii w listopadzie 2016 roku (Mistrzostwa Świata MASTERS). Od 2011 roku jest również członkiem naszego stowarzyszenia SMOLA CHŮZE i teraz pozostaje nie tylko w naszych sercach, ale także naszym honorowym członkiem!
Był wspaniałym przyjacielem, zawsze w dobrym humorze, osobą rzetelną i przyjazną, zawsze chętną do udzielania rad i pomocy, która nigdy nikogo nie zawiodła.
Pozostawaliśmy w stałym kontakcie aż do końca jego życia, ostatni raz tej wiosny w Ołomuńcu (60. rocznica Ołomunieckiej Dwudziestki)...Jestem bardzo smutny...i postanowiłem poświęcić mu 13. rocznicę Praskiej Godziny Spacerowej - 17 października 2026 r. i w ten sposób uczcić jego pamięć.
CZĘŚĆ JEGO PAMIĘCI!!!
Józef Smoła





- Redaktor
Albert Kukla zdobył pierwszy tytuł wśród mężczyzn. Eliška Martínková powróciła, zdobywając tytuł mistrzowski w chodzie na 10 000 m.
Autor artykułu: Lucie Nekulová
Źródło zdjęcia: ČAS
W piątek 12 czerwca w pięknym kompleksie sportowym Uniwersytetu Technicznego w Brnie Pod Palackého vrchem odbyły się III Mistrzostwa Czech w chodzie na 10 000 m mężczyzn i kobiet. Na trasie 5000 m rywalizowały drużyny juniorów i dorosłych.
Pierwsze Mistrzostwa Czech odbyły się w NMNM i było gorąco. W zeszłym roku w Benešovie upał zamienił się w piekło, sięgając 40°C, a warunki do wyścigów były dalekie od idealnych. W tym roku wszystko było inaczej. Harmonogram był znacznie bardziej sprzyjający. W ramach mistrzostw wielobojowych, tym razem chodziarze spotkali się w piątek wczesnym wieczorem. Gdyby było gorąco, byłoby lepiej. Oprócz jazdy na czas, pogoda również sprzyjała chodziarzom, a warunki do wyścigu dorosłych były idealne.
Pierwsze na tor wybiegły juniorki i nastolatki. Para juniorek, Součková i Hromádková, objęła prowadzenie, a Štefáčková szła śmiało w niewielkiej odległości.
Prowadząca para budowała coraz większą przewagę, dziewczyny nie oddawały sobie ani metra, jedna próbowała przez chwilę, potem druga, ale dziewczyny szły ramię w ramię i po 4 km pozostałe juniorki miały przewagę o okrążenie lub więcej. W tym momencie Hromádková próbowała zaatakować, ale Součková zawsze przechwytywała atak, doganiała i atakowała ponownie. Około 300 m przed metą nastąpił ostateczny atak Hromádkovej, jej przeciwniczka nie była w stanie zareagować na miażdżący finisz i… Kateřina Hromádková (trener Šnajdr) Uzyskała świetny rekord życiowy i zdobyła swój pierwszy tytuł mistrzowski - 25:18:78. A nawet nie zbliżyła się jeszcze do 26 minuty! Klara Součková (klasa Bahenský) zdobyła srebrny medal, poprawiając swój rekord życiowy z ubiegłego tygodnia na MU o 18 sekund. 25:26.47Dziewczyny pokazały wspaniałą walkę, ale walka toczyła się również na innych pozycjach. Štefáčková, która dzielnie wystartowała, walczyła z całych sił, ale samotny wyścig z wiatrem na przeciwległej prostej i szybszym startem powoli ją dogonił. Z wielkim trudem Kokořová dogoniła ją w połowie wyścigu, dziewczyny walczyły przez 2 okrążenia, po czym Kokořová, wykorzystując swoje bogate doświadczenie, zdołała pokonać przeciwniczkę. Zdobyła brązowy medal. Eliška Kokořová (klasa Nejezchleba) w SB 28:22.21. Nela Stefankova Choć została bez medalu, nie oddała skóry za darmo, w ostatniej rundzie spróbowała ponownie zaatakować i ostatecznie przegrała z Kokořovą zaledwie o 5 sekund i zdobyła ziemniaka (lub czekoladę) w nowym OR 28: 27.45.
Było też na co popatrzeć w juniorkach. Duet Maják – Mulačová pewnie kroczył na czele, a Maják narzuciła tempo na pierwszych 3,5 km. Potem dojechała Mulačová, a Maják nie była w stanie zareagować – po prostu nie szło jej tego dnia najlepiej. Emma Mulačová (klasa: Šafránková) Zwyciężyła z czasem 26:15.61, ustanawiając nowy rekord życiowy i dopisując do swojego konta tytuły mistrzyni świata w hali i na otwartym stadionie. Noemi Maják (class Filingr) wziął srebro za 26: 52.16. Wspięła się na brązowe podium Veronika Zvonková (tr. Nejezchleba) również w aktach osobowych 27:58:35Długo walczyła Sofia Proňováale potrafiła oprzeć się presji.
Potem poszła na wyścig pięciu nastolatków s junior Rprzez ÖsleraPrzybył do Brna pomimo odwołania zawodów juniorskich z powodu małej liczby zgłoszeń. W przeciwieństwie do Vejvančickiego, wciąż brakuje mu dobrego czasu na 5000 m i chciał to zmienić w Brnie. Od początku narzucił ostre tempo, nieco powyżej granicy czterech i pół minuty, i szedł pieszo, bijąc swój rekord życiowy. Ku zaskoczeniu wszystkich zainteresowanych kibiców, Marek najpierw wjechał do strefy karnej, gdzie został zdyskwalifikowany na dwa okrążenia przed metą. Nie wszyscy zgadzali się z jego dyskwalifikacją i była to jedna z dyskwalifikacji dnia, która wywołała burzliwą dyskusję. Marek będzie musiał poczekać na świetny występ. On i Vojta mogą spróbować swoich sił w okolicach Hodinovców i w Żytawie. Chcielibyśmy zobaczyć ich obu.
Wyścig został ustawiony przez Marka przez dwóch nastolatków z Duchcova, Weisa i Slaměníka, a Drdla szedł w niewielkiej odległości. Weis zaczął przegrywać z Röslerem wcześniej i wydawało się, że losy wyścigu są przesądzone. Jednak na 3 okrążenia przed metą udało mu się dogonić kolegę, dotrzymać mu kroku i w końcu zaatakować go z przytłaczającą siłą. Jakub Weis zdobył tytuł, ustanawiając swój rekord życiowy 23:11.94, ZArnošt Straměník (oba tr. Straměník) zdobył srebro w równie doskonałym występie 23:44.84. On również celuje w OR na torze, ale w Podiebradach zjechał już poniżej 23 minut! Ścigał się również znakomicie Denis Drdla (klasa Musil / Řežábek). Pobiegł jak w rajdzie marzeń, był fantastycznie przygotowany i poprawił swój czas z wyścigu ligowego w Radotínie o niesamowite 130 sekund, osiągając czas 24:28.05. Niesamowite.
Potem czekało na nas kilkunastu dorosłych. Mężczyźni i kobiety wystartowali we wspólnym wyścigu. I tak jak w przypadku młodzieży, mogliśmy obserwować wspaniałe walki na wielu poziomach. Vítek Hlaváč stanął na czele wyścigu, a za nim jechała trójka Kukla – Zajíček – Gdula. Kukla cierpiał. Przed wyścigiem miał trudności z mówieniem, tydzień wcześniej opuścił start na Słowacji z powodu choroby i przez pierwsze 5 okrążeń widać było, jak próbuje się przebić i złapać oddech. Nie radził sobie najlepiej i w tamtym momencie nikt by na niego nie postawił. Trzymał się chłopaków siłą woli jak gumki. Po 4 km Gdula zaczął powoli odstawać, jego strata stopniowo się powiększała, ale to był bardzo dobry wyścig. Po połowie wyścigu Adam Zajíček, który od 14 dni poświęcał się obowiązkom szkolnym, a jego występ nie mógł być optymalny,
Kukla i Hlaváč ruszyli do walki o zwycięstwo. Kukla, który na początku miał ogromne problemy, zaczął mieć propozycję. W tym momencie sędziowie przekazali swoje uwagi do zawodów. Vítek Hlaváč otrzymał trzy propozycje dyskwalifikacji i, ku zaskoczeniu widzów, odszedł, aby odpocząć chwilę w strefie punktowej. Albert Kukla (klasa Czarna)) odwrócił się zdezorientowany i z pewnością siebie skierował się ku bramce. Za waleczny i skoncentrowany występ, zdobył tytuł seniora, ustanawiając nowy rekord życiowy. 41: 22.08. Zdobył srebro Vítek Hlaváč (samotrener, 42:22.78) i zawiesił brąz na szyi Adam Zajíček (klasa Benčík) – 43:12.97. Czwarty Łukasz Gdula odwiedził także pole karne i skończył 3 sekundy przed czasem Rudolf Cogan. Ruda początkowo dotrzymywał kroku najlepszym kobietom, mając jeden cel w głowie – ustanowienie nowego rekordu Europy w
Bieg na 10 000 m w kategorii M50. Gdy tempo dziewcząt przestało być satysfakcjonujące, poszedł swoją drogą i spisał się fantastycznie. Dzięki ogromnemu wsparciu i perfekcyjnej technice ustanowił rekord na 1000 m po 500 m w Rumburku. Nowy ER M50 ma 44:08.11Fantastyczny.
Wielu mężczyzn kontynuowało świetne występy Kladna. W tym roku przeżywają oni odrodzenie artystyczne. Malysa (46:32.45) z Hanym (46:42.65)między nimi zmieścił się inny sprawny mężczyzna po pięćdziesiątce Nedvídek (46:36.11), zaskoczony szybkim czasem Vojta Novak (47:29.38), tegoroczną ogromną poprawę potwierdził dwudziestolatek Jiří Arnošt kolejny OR (48:46.10)Wszyscy mężczyźni pokazali się z doskonałej strony i stoczyli wspaniałe walki, a na szczególną uwagę zasługuje wybitna postawa Cogana.
W wyścigu kobiet wystartowało tylko pięć zawodniczek, ale tym ciekawiej było. Tempo narzuciła aktualna numer jeden Czeszki, Ema Klimentová, która chciała wykorzystać warunki i dążyła do pobicia rekordu życiowego. Niosła na plecach powracającą Eliškę Martínkovą, która nie spodziewała się niczego w starciu z Kladno i od samego początku ruszyła z kopyta.
Ema pobiegła pięknie. W tamtym momencie wydawało nam się, że pod względem technicznym to był jej najlepszy występ, jaki kiedykolwiek widziałam. I nadal jestem o tym przekonana. Niestety, sędziowie byli innego zdania i ku zaskoczeniu wielu, Ema po połowie wyścigu wystartowała do PZ. To dało prowadzenie Martínkovej, która w tym momencie była nieznacznie za Klimentovą. Eliszka Martínková nie przegapiła żadnej szansy, walczyła z całych sił i ukończyła wyścig z nowym rekordem życiowym 45: 12.73. Na mecie mogła się słusznie cieszyć, bo wróciła do formy. Choć jej kolano jest nadal zabandażowane, Eliška wyraźnie nie może się doczekać wyścigów i dobrych występów. Ema Klimentowa wyścig de facto zakończył się tylko srebrem - 48:14.53Możemy tylko spekulować, która godzina była w jej mocy w piątek. Alžběta Franklová (wszystkie trzy tr. Čermáková) nie wyzdrowiała jeszcze po złamaniu stresowym, chociaż zdobyła brąz, ale czas 50:36.64 Zdecydowanie nie tego od siebie oczekuje. Czwarty pokazał dziesiątkę najlepszych w życiu Michaela RihovaW Kladno w stanie Oregon uciekła jej o sekundę, tutaj walczyła z całych sił, zostawiła wszystko na torze, a jej nagrodą jest poprawa o ponad minutę 52:35.04Wielkie gratulacje dla Pilzna!
Pomimo kilku zaskakujących dyskwalifikacji, większość zawodników była technicznie bezbłędna, a sędziowie nie mieli wiele pracy, co jest tylko dobre. Na Mistrzostwach Czech zawodnicy powinni być w stanie chodzić. Ważność PZ została ponownie potwierdzona. Bez niego medalistki Klimentová-Hlaváč miałyby przewagę.
Brno oferowało biegi pisane z dużej litery. Piękny teren i doskonale przygotowane zawody zostały wzbogacone o wir wysokiej jakości występów. Nawet ci, których nie wymieniono powyżej, przyjechali do Brna przygotowani na doskonałe wyniki, a wśród nich dominują OR, czyli najlepsze wyniki sezonu. Europejski rekord weteranów. Powrót Martínkovej w wielkim stylu. Niesamowite pojedynki nie tylko o medale, ale i cała seria mini pojedynków personalnych – tak będziemy wspominać Brno. Dziękujemy organizatorom, dziewczynom z poczęstunku, zawodnikom i trenerom. To był wspaniały festiwal pieszych wędrówek w Brnie.
Czekamy na Was jesienią. Do zobaczenia w Hodinovcach i Żytawie!
- Redaktor
Wyścig chodu na 5.000 m mężczyzn i kobiet juniorów
Tegoroczne międzynarodowe zawody juniorów odbyły się w sobotę 6 czerwca 6.6.2026 roku. Zawodnicy z 2 krajów – Czech, Chorwacji, Węgier, Polski, Słowacji i Ukrainy – zdobyli międzynarodowe doświadczenie w pojedynkach wzajemnych. Zawody odbyły się w Raciborzu. W każdej dyscyplinie startowały po dwie reprezentantki: Kateřina Hromádková i Klára Součková zostały nominowane z Czech, juniorów reprezentował Marek R.öslera i Vojtěcha Vejvančickiego.
Dla młodych sportowców wszystkich kategorii zawody międzynarodowe to wspaniałe doświadczenie. Startując w kraju, zawodnicy walczą z tymi samymi przeciwnikami i rzadko zdarza się okazja, by rywalizować z zagranicznymi zawodnikami i przekonać się, na jakim poziomie jest świat pod względem osiągnięć. Poza Podiebradami, tylko dwa jesienne punkty kulminacyjne sezonu spacerowego oferują taką możliwość – Wieża zegarowa w Pradze SMOLA KONSTRUKCE w Radotínie i Chód łużycki w Żytawie w Niemczech, zorganizowane przez AC Rumburk. Młodzi ludzie nie powinni przegapić obu konkursów, takie doświadczenia są niezastąpione.
Dziewczyny wystartowały jako pierwsze w słoneczny i ciepły dzień. Biorąc pod uwagę zawodniczki, nie spodziewano się, że nasze juniorki zaatakują pierwsze miejsca. W końcu Ukraińcy, Polacy i młodzi Słowacy to zupełnie inna liga pod względem osiągnięć. Ukraińska chodziarka wygrała z absolutną łatwością w stylu start-meta. Weronika Tkachuk, która od początku prowadziła, wypracowała sobie przewagę, wielokrotnie oglądając się przez ramię, aby upewnić się, że nikt nie spróbuje jej pokonać, po czym poszła swoją drogą. Wygrała z ogromną przewagą, zachowując kontrolowany styl gry. 23:07.79Młoda chorwacka lekkoatletka zaskoczyła, poprawiając swój wynik o ponad 40 sekund w porównaniu do występu w Dudincach Lucija SaracevicJej nowy rekord życiowy jest wart 24:48.76. słowacki Ślusarz Zabrakło jej jednej sekundy do przekroczenia 25. minuty i zdobyła brąz.
Z naszych dziewcząt lepiej wypadły Czeskie Budziejowice. Klara Součková, który ukończył wyścig na 7. miejscu i ustanowił znaczący rekord życiowy 25:44.55Ukończyła wyścig na 10. miejscu. Kateřina Hromádková, może również cieszyć się nowym rekordem życiowym 26: 43.35. Obie dziewczyny ustanowiły rekordy życiowe. To nie wystarczyło, by znaleźć się na szczycie, ale nie oczekujmy od zawodniczek, że zrobią coś, co po prostu (jeszcze) nie leży w ich mocy. Występ w repasażach na orbicie zawsze się liczy.
Nasi juniorzy są bardziej skuteczni niż dziewczęta, ale ich rywalizacja również była niezwykle zacięta. Bieg juniorów był znacznie ciekawszy – od początku szła razem grupa 8 maszerujących, ale R szybko odpadł jako pierwszy.ösler. Vejvančický trzymał się jak gumka jakieś 1-2 m z tyłu, ale tempo było bardzo wysokie. Strata Vojta stopniowo rosła, Słowacy, jeden z Polaków i Ukrainiec zaczęli odchodzić. Para, którą ja zmieniałem się na czele.Ilia TYSHKEVYCH (UKR) i Przemysław JASIŃSKI (POL). Na ostatnim kilometrze ukraiński (20:54.10), Polak pozostał 6 sekund za liderem (21:00.19). Rekord osobisty mógłby zadowolić trzecią osobę Majgúta ze Słowacji (21.11.57). Vojta Vejvančický Ukończył bieg z nowym czasem OR 22:16.94 (w hali zanotował czas o 1 sekundę lepszy), mimo że większą część biegu przebiegł samotnie. Marek Rösler zdobył 4 punkty dla drużyny za 9. miejsce i ustanowił rekord swojego roku - 23: 12.06.
Vejvančický może być więc maksymalnie zadowolony, rekord życiowy jest rekordem życiowym i potwierdza jego stopniowy postęp. Marek RöSler stracił do OR 9 sekund, ale tegoroczny student MU również zasługuje na same pozytywne komentarze.
Juniorzy ukończyli w tym roku swój bieg w kategorii MU. Ich ocena musi być pozytywna. Vejvančický jest najbliżej absolutnego topu, ponieważ jest o klasę wyżej od pozostałych i od zeszłego roku stale poprawia swoje wyniki. Jednak wszyscy zasługują na pochwałę za wysoką reprezentację. Trzy rekordy życiowe i jeden tegoroczny zwycięzca. Bardzo dobry bilans, realistycznie rzecz biorąc, nie można oczekiwać więcej. Wszyscy uczestnicy biegu w kategorii MU urodzili się w 2008 roku i dlatego będą w tej kategorii również w przyszłym roku.
Teraz nasi młodzi chodziarze czekają na Mistrzostwa Czech w Biegach Lekkoatletycznych w Brnie w piątkowy wieczór. Niestety, z powodu kontuzji Mochala (złamanie przeciążeniowe) zgłosiło się tylko dwóch juniorów, więc tytuł nie zostanie przyznany. Aby to zrobić, konieczne jest wystawienie co najmniej trzech zawodników z limitem startowym. Czy chłopcy będą chcieli przemierzyć całą republikę, zobaczymy. Dziewczyny czekają na regularne zawody. Ciekawe, jak obie juniorki poradzą sobie z rywalizacją młodzieży, a przede wszystkim ze zmęczeniem. To praktycznie koniec sezonu wiosennego. Mamy wakacje, urlopy, czas na odpoczynek i przygotowania do jesieni. Hodinovka i Zittau nie dadzą rady bez odpowiedniego przygotowania. ??
- Redaktor
Doskonałe występy na wspaniałej ścieżce Głównej Alei Wiedeńskiego Prateru.
Czwartkowy poranek (4.6.26) w Wiedniu, świąteczny (Feiertag w Austrii), był skąpany w słońcu, a także w świetnych nastrojach, dzięki osiągnięciom piechurów na doskonale przygotowanej trasie półmaratonu wzdłuż Głównej Alei Wiedeńskiego Prateru:

- Redaktor
Rudolf Cogan (ur. 1971) ustanowił nowy rekord Europy w kategorii MASTERS M50 w chodzie na dystansie 5.000 m, uzyskując fantastyczny wynik 21:35,36!!!
Autor artykułu: Lucie Nekulová
Źródło zdjęć: AC Rumburk i Lucie Nekulová
Ostatniego dnia maja w słonecznym Rumburku odbyła się kolejna edycja tradycyjnego wyścigu. Wakacje piesze. I jak to często bywa w Rumburku, w Czechach spróbowano czegoś nowego.
Niemiecki sędzia Kilian Wenzel Stworzyli system dla sędziów. Niezwykle prosty, w języku czeskim, praktycznie niezawodny i, co najważniejsze, w przeciwieństwie do innych systemów, ten jest dostępny za darmo. Chociaż system jest już szeroko stosowany w Niemczech, w zeszłym roku przeszedł najtrudniejszy jak dotąd test wytrzymałości w Żytawie i działał bez zarzutu, nawet gdy na torze rywalizowało ponad 100 zawodników. Po Żytawie postanowili przetestować system kilka tygodni temu w Warszawie i będzie on również używany w przyszłym tygodniu na wyścigu w Borskim Mikulaszu. A ponieważ Żytawa = Rumburk, mieliśmy również czeską premierę, tym razem bez Kiliana. Co jest potrzebne do korzystania z systemu? Smartfon. Zeskanuj kod i voilà. Nie potrzeba sprzęgła, wynik jest natychmiast dostępny, podobnie jak statystyki. Sędzia nie musi niczego długo pisać i może skupić się na wyścigach. Świetnie. System jest dostępny w języku angielskim i niemieckim, ale szczerze mówiąc, można go zrozumieć również z kolorów i obrazków. Wielkie podziękowania dla Kiliana za społeczność spacerowiczów. Jeśli sędziowie są gotowi wyjąć telefony z kieszeni i wykorzystać minimalną ilość własnego transferu danych w przypadku braku sygnału Wi-Fi, to jest to strzał w dziesiątkę.
To była rozrywka dla sędziów. A jak wyglądał wyścig? Pierwszy start dnia był oczekiwanym punktem kulminacyjnym – biegiem na 5000 metrów. Ruda Cogan Po porażce w Radotínie zapowiedział atak na rekord Europy w kategorii M50. Zawodnicy z Rumburku zaoferowali pomoc i współpracę, więc w Rumburku było wiele do zobaczenia.
Vojta Vejvančický Zgodnie z umową, pełnił rolę zająca i narzucił dokładne tempo na pierwszych 3000 m. Potem zwolnił zgodnie z planem i po prostu ukończył bieg. W przyszłym tygodniu czeka go bieg na 5000 m w MU w Raciborzu, więc musiał być sprytny. Vojta musi poczekać tydzień na świetny występ, Ruda pokazał to od razu. Na ostatnie 2 km wszedł z przewagą około 10 sekund nad czasem docelowym i właśnie tego potrzebował. Ruda pobiegł technicznie znakomicie, wykazał się skupieniem i na mecie został nagrodzony nowym OR, nowym rekordem Europy w kategorii M50, po prostu świetnym czasem 21:35.46. Biegłeś swój wyścig od samego początku Stanisław Borysow. Pod względem technicznym jest praktycznie perfekcyjny, choć jego występ znacznie odbiega od koncepcji mocy Cogana. Został również nagrodzony nowym rekordem toru 22:22:47. Ten zawodnik zajął trzecie miejsce. Vejvančicky (23:00.73), który zachwycił nie tylko Cogana swoimi umiejętnościami tempowymi, ale przede wszystkim trenera i siebie samego swoją techniczną skutecznością w biegu. Nie było w tym żadnego błędu. 4 sekundy za nim było kolejne pięćdziesiąt kilka sekund. Martin Nedvidek. Wyścig nie był zbyt przyjemny. Mark Rödo slerów, Nie było tak samo od początku, ale dla niego to był po prostu solidny trening. Marko ma też w Raciborzu drużynę narodową, która na pewno dba o dobre nastawienie i formę. Najstarszym uczestnikiem wyścigu był nezmar z Beroun. George Kovanda (M80!), który dotarł na metę w czasie poniżej 40 minut - 39:18.04.
Ktokolwiek spodziewał się, że punktem kulminacyjnym dnia zawodów będzie próba pobicia europejskiego rekordu, mylił się. Mężczyźni oczywiście spisali się świetnie, ale wszyscy obecni byli absolutnie zachwyceni biegiem lekkoatletycznym na 500 metrów.
Dziewczęta i jeden chłopak walczyli z całych sił, starając się utrzymać technikę i, jednym słowem, byli wspaniali. Kolejność i występy nie są tam aż tak ważne. Najważniejsza była radość i niesamowite zaangażowanie. Gospodarze zwyciężyli w zawodach lekkoatletycznych. Daniela Frisnietzová z dobrym wynikiem 6:48.17.
Zawodniczka z Żytawy objęła prowadzenie w biegu deblowym dziewcząt Margarete Heinzel, ale trochę przesadziła z tempem biegu i ostatnie 500 m było bardzo długie. Jej spowolnienie zostało wykorzystane przez gospodarzy. Alenka Kalubovadogoniła swoją przeciwniczkę i wyraźnie wygrała, uzyskując swój pierwszy czas poniżej 12 minut - 11:59.03. Heinzel dobiegła 37 sekund za nią i zajęła trzecie miejsce Karin Kosvancová z AC Mlada Boleslav (14:11.41).
Zdominowała pierwszą trójkę dzięki nieskazitelnemu stylowi startu i mety. Noemi Majak (15:47.92). Drugie miejsce zajęła jej matka, pani. Kołnierz koronkowy, która po raz pierwszy w życiu spróbowała trójskoku i przekroczyła linię mety z czasem 17:16.30, osiągając najwyższą częstotliwość kroku. Trzecie miejsce zajęła Katerina Policerova ze Spartaka Praga - 17:19.38. Pięknie krocząca Mladá Boleslavska zajęła czwarte miejsce Adele Klavikova - 17:25.22. Zbiegła poniżej 18 minut Lenka Borovičkova z wynikiem 17:35.86.
Zgodnie z tradycją w Rumburku, po biegach indywidualnych nastąpiła półgodzinna sztafeta par. Pary są losowane, sztafeta składa się z 10 osób i, szczególnie dla młodzieży, jest to często pierwsza, bardzo ciężka lekcja naprawdę szybkiego marszu. To niezwykle wymagający trening tempowy, gdzie każdy wyciska ostatnie resztki sił. Czasami można dostrzec pewne zawahanie techniczne, gdy wielu czuje się mniej pewnie przy takim tempie, ale sędziowie, którzy wciąż byli na miejscu, zawsze to wytykali, a zawodnicy szybko dostosowywali się do prawidłowej techniki. I o to właśnie chodzi w sztafecie. Próbowanie czegoś nowego, przekraczanie własnych granic i poznawanie nowych przyjaciół. Wygrał. Ruda Cogan i Adélka Klavíková przed parą Standa Borysow + Jarda Zeman. I wziął brąz Marek Rösler, który przekazał pałeczkę Ondra Nedvídek.
Pojedynek matki z córką Maják był interesujący. Noemi przyspieszyła na pierwszych 400 metrach, jakby matka ją goniła. 1:42 to zabójczy czas. Jej matka uzyskała 2:03. Noemi kontynuowała bieg bardzo równo i bardziej rozważnie, utrzymując tempo 1:52 i pobiegła perfekcyjnie. Nie było się do czego przyczepić. Pokazała, że nie oszczędza na trzecim i piątym biegu. Te międzyczasy dają ogromną nadzieję.
Rumburk przygotował dla nas kolejny piękny wyścig. Organizatorzy zostali nagrodzeni europejskim rekordem osiągniętym na ich stadionie, ale przede wszystkim entuzjazmem i satysfakcją wszystkich zawodników. Mamy nadzieję, że do zobaczenia za rok.

- Redaktor
II tura marszu ekstraligi mężczyzn i kobiet + III tura marszu I i II ligi mężczyzn i kobiet, KLADNO, 23.05.2026
Autor artykułu: Lucie Nekulová
Photo author: SMOLA CHŮZE zs
W słoneczną i jak to bywało w ostatnich latach podczas rozgrywek ligowych, bardzo gorącą sobotę 23.5 maja, 1. rok marszu Kladno.
Na trasie o długości 10 km spotkały się wszystkie grupy ligowe i poziomy od Ekstraligi do Drugiej Ligi.
Organizatorzy przygotowali się perfekcyjnie. Duże gąbki na stoisku z napojami, mnóstwo wody, 90% płaskiego toru w parku pod drzewami. Idealne warunki na świetny wyścig. Mężczyźni jako pierwsi ustawili się na starcie. On od razu objął prowadzenie. Vitek Hlavac, który chciał wygrać u siebie. Dotrzymał mu kroku Gdula, Morvay i KuklaLukáš Gdula odpadł jako pierwszy, a potem Michal Morvay zaczął przegrywać. Albert Kukla również nie miał najlepszych nóg po Podiebradach, gdzie zaliczył świetny występ, a wyścig szybko wyprzedził Vítek. Wyścig był zresztą bardzo monotonny. Kolejność była już ustalona. Vit Hlaváč Wygrał całkowicie pewnie, a na mecie mógł cieszyć się kompletem dodatkowych punktów ligowych, wliczając w to punkty bonusowe za występ – 41:36. Zajął drugie miejsce Alberta Kukla (42:17) i 40 sekund za nim dobiegł trzeci amator Michal Morvay. Czwarty z nich spędził mniej niż 45 minut Gdula (44:17). Pozostali zawodnicy pokazali naprawdę ciekawe występy. Rumburský Stanisław Borysow pokazał rekord życiowy 46:35. Zaskoczył nas niesamowicie, ustanawiając świetny rekord życiowy Romana Hanyka - 47:07. Pozostało 10 sekund. Martin Nedvidek i po wielu latach podniósł czas nie tylko poniżej 50 minut Aleksandr Małysa - 47:56. Jego występ również należy do zaskakujących. Na kolejnym miejscu przez długi czas plasował się Vejvančický, który po znakomitym występie w Podiebradach (45:00) zachorował i przeszedł ligę na treningach. Para Rösler - Arnošt przegrywała z nim. Panowie pomagali sobie nawzajem i na ostatnim okrążeniu Rösler objął prowadzenie nad pościgiem Vejvančickiego. Na mecie obaj zawodnicy ruszyli w stronę Vojta, który nie spodziewał się ataku. Wygrał z przewagą sekundy. Marek Rösler, fotofinisz obroniony Vejvančický przed Jiřím ArnoštemPo raz pierwszy udało mu się zejść poniżej 5 min/km i od razu zaliczył taki skok – 48:47! Swoim występem zapewnił sobie bezapelacyjnie koszulkę reprezentacji MU do lat 23. Zawodnik z Brzecławia również zbiegł poniżej 50 min. Jarda Hloch i ponad 50min, ale także w OR w innym Hradcu Králové Tomas Gloser - 50:54. Inni młodzi ludzie również zaprezentowali się znakomicie, prezentując się osobiście - Weis, Słomkowy kapelusz, Bułka.
Finisz trójki młodych ludzi nie był jedynym, starali się także weterani. Józef Smoła dopiero na końcu musiał ukłonić się swojemu koledze z drużyny Chłop, ale słusznie nie był zachwycony tą porażką. Techniczna gra Sedláčka bardziej pasowała do Běchovic w martwych punktach niż do bieżni...
Była zdecydowaną faworytką wśród kobiet Ema Kliementová, Jednakże większość uwagi skupiła się na powrocie Eliška Martínková. Kliementová od samego początku prowadziła, nie szczędząc sił i chcąc potwierdzić swoją doskonałą formę z Podiebradów. Wyścig zdominował styl start-meta, ustanawiając nowy rekord życiowy na okrążeniu 45:58. Alžběta Franklová długo była druga, miała dużą przewagę nad Martínkovą i jechała swoim tempem. Martínková nie wydawała się przekonująca na pierwszych kilometrach. Jej techniczne wykonanie nie było stuprocentowe, a nawet jej kolano z zabandażowaną taśmą nie wydawało się być wsparciem dla Eliški. Ale Eliška prawdopodobnie musiała po prostu przyzwyczaić się do większego obciążenia. W drugiej połowie wyścigu zaczęła przyspieszać, a wraz ze wzrostem prędkości pojawiła się znacznie większa pewność techniczna, co wcześniej było na odwrót, a Eliška wyglądała na zdeterminowaną. Było widać, jak bardzo brakowało jej ścigania. I że zawodniczka pokazywała to na każdym kroku. Pobiegła za Franklovą, wyprzedziła ją z pełną pewnością siebie i choć na początku nie wyglądało to nawet na czas poniżej 50, to ostatecznie Martínková zanotowała 48:55. Frankłowa zajęła trzecie miejsce z czasem 49:48. Również zaprezentowała się znakomicie. Michaela Rihova, która nie zniżyła limitu OR o 1 sekundę – 53:37. Następnie cztery juniorki i nastolatki walczyły między sobą. Maják długo nadawała tempo razem z Hromádkovą, Součková schowała się w grupie i starała się dotrzymać kroku Mulačovej. Součková W drugiej połowie biegu rozbiła grupę i odskoczyła od pozostałych. Nie była jednak przekonująca technicznie, zwłaszcza idąc w grupie... W drugiej dziesiątce zanotowała nowy OR 53:57. Hromádkova (54:53) pokonany o 20 sekund ZikmundováTo dwójka nastolatków była najbardziej podekscytowana. Noemi Majak Pokazała, że dłuższe dystanse będą jej odpowiadać. W pierwszej dziesiątce ta szesnastolatka pobiegła świetnie, równo i z werwą. Czas 55:39 jest znakomity. Emma Mulacová Próbowała już 10 km w Ołomuńcu i tym razem poprawiła czas do 56:24. Pod koniec bardzo bolało, ale Emma walczyła i w tym wieku obie dziewczyny zasługują na zwolnienie. Cztery kolejne dobiegły do 60 minut. Bugárová, Pohlová – Kučerová, Fišerová i Kokořová. Do zdobycia gola u siebie zabrakło zaledwie 7 sekund Klara Hlaváčová.
Widzieliśmy wspaniałe wyścigi w Kladnie. Uczestnicy byli nastawieni entuzjastycznie i nie szczędzili pochwał na temat organizatorów i nowego toru. Organizator był gotowy na pierwsze miejsce, wielki ukłon dla Vítka Hlaváča. Ukończył wyścig, przebrał się w koszulkę i od razu zajął się organizacją. Po wyścigach już prowadził traktor i sprzątał tor...
Zawodnicy mogli być niezwykle zadowoleni. Piękny zielony tor, otoczony wysokimi drzewami, pochłaniał większość promieni słonecznych, co było widoczne w występach. Było ich wielu i nie sposób wymienić wszystkich, którzy na to zasłużyli. Dalszy rozwój młodzieży, podobnie jak nieustępliwość naszych weteranów, napawał optymizmem. Kladno w pierwszym roku działalności radziło sobie bardzo dobrze. Pozostaje nam mieć nadzieję, że takich lat będzie więcej. To była premiera par excellence!
- Redaktor
Weltklasse w Britzer Garten mit Streckenrekord
Pressemitteilung vom Polizei SV Berlin Abt. Sportowiec, napisane przez Andreja Woiczika
Priyanka Goswami (Indie) poprawione 16.05.2026 w Berliner Britzer Garten bei den openen Berlin-Brandenburgischen Meisterschaften im Straßengehen imponująca die Streckenrekorde über 10 km Straßengehen.

Die indische Olympiateilnehmerin 2021/2024. Igrzyska Wspólnoty Narodów 2022 Brąz na 10 km Gehen. Mistrzostwa Azji 2023 Srebrny über 20 km Gehen Priyanka Goswami lag bis Kilometr 8, dzięki wsparciu Fryderyk Weigel (OSC Potsdam e.V.), U18- i U20-Europameister (2022/2023) oraz U23-Bronzemedaille 2025 über 10.000 Meter Gehen, auf Kurs Asien-Rekord. Unter den Augen von Piotr Frenkel, Olympiasieger 1972 i Dritter 1976 o 20 km, verfehlte die Indische Weltklasse-Athletin den Asienrekord am Ende nur um 10 Sekunden, stellte aber in 43:49 Minuten einen neuen Streckenrekord auf. Sie verbesserte diesen von Tabea Kiefer (Eintracht Frankfurt) z ubiegłorocznego rekordu wynoszącego 3:04 minuty i stellte auch eine Weltjahresbestleistung auf.
Z Kylie Garris (LG Vogtland/48:25 min.), Anna Maria Gabriel (OSC Potsdam e.V./48:49 min.), Nika Helene Illing (LSV 1971 Ilmenau/48:54 min.) blieben drei deutsche Nachwuchsathletinnen unter der der 50-Minuten-Marke.
Über 5 km Straßengehenlieferten sich die österreichische U20-Meisterin 2025 i Zweitplatzierte bei den österreichischen Hallenmeisterschaften über 3000 m Bahngehen 2026 Marlen Staudacher (LAC Klagenfurt, WU18) i Mia Bandoli (SCC Berlin, WU20) ein hochklassiges Rennen. Obaj pobili swoje rekordy życiowe i poprawili stary rekord o 1 minutę. Za 24:06 minut (Netto 24:05 min) Österreicherin österreichische Jahresbestzeit ging die Österreicherin österreichische Jahresbestzeit und verwies die Berlinerin um 5 Sekunden in deutscher WU20-Jahresbestzeit auf den zweiten Platz. Die Erfurterin Laura Völkel Najlepszy czas Ginga Ebenfalla to 25:17 min.
Andreas Statzkowski (Präsident vom Berliner Leichtathletik-Verband) und die sportlichen Leiter der Veranstaltung Bernd Hölters i Andrej Woiczik cieszyli się nie tylko z nowego rekordu 251 uczestników, ale także z występów na najwyższym poziomie i święta dla berlińskiej i brandenburskiej lekkoatletyki.
- Redaktor
Zwycięzcami 94. Marszu Pieszego w Podiebradach zostali Peruwianka Kimberly García León i Włoch Francesco Fortunato. Najlepszą Czeszką była Ema Klimentová, która zajęła szóste miejsce.
Autor artykułu: Lucie Nekulová
Autorzy zdjęć: Josef Smola i ČAS / Ondřej Plecháček
Na zdjęciu zwycięzcy 94. Maratonu Pieszego w Podiebradach (półmaratonu) – Włoch Francesco Fortunato 1:23:00h i Peruwiańczyk Kimberly García León 1:31:44h

Podiebrady są mi bliskie, a Podiebrady to chodzące serce. To prawda, że tak było i tak będzie.
Nietypowo, w piątek, w Dzień Zwycięstwa, odbyła się kolejna edycja legendarnego Biegu Pieszego w Podiebradach. Piechurzy zebrali się na kolumnadzie po raz 94. i, podobnie jak w zeszłym roku, dzielili ją z biegaczami. To stawia organizatorom wysokie wymagania, ponieważ wielu z nich spędziło na miejscu ponad 14 godziny tego dnia!
Dodajmy do tego wcześniejsze przygotowania, a można by się spierać, kto dokonuje bardziej bohaterskich czynów...
Skupmy się na wyścigach przede wszystkim z perspektywy Czech. Nie sposób opisać ich wszystkich, a przynajmniej tych najciekawszych.

Dzień wyścigów rozpoczął się wcześnie, o 8:15 rano. Spacer dla zdrowia, bieg na 1 km, przeznaczony dla seniorów 70+. Bogata lista startowa była fascynująca. Babcie i dziadkowie, seniorzy w różnym wieku i o różnym poziomie sprawności, postanowili wyjść, pospacerować i dobrze się bawić, a nawet balkonik czy kule nie były w stanie ich powstrzymać. Co prawda większość startowała po raz pierwszy i po strzale startowym zostali powiadomieni, że bieg już się rozpoczął. Ruszyli na trasę jeszcze bardziej zaciekle i zapierali dech w piersiach. Ostatecznie wielu walczyło ramię w ramię i rywalizacja była naprawdę zacięta!
Zdecydowanym zwycięzcą okazał się mężczyzna urodzony w 1950 roku. Pan Jiří Šotola, reprezentant SMOLA CHŮZE, który pokonał kilometr w mniej niż 8 minut! Największy sukces odniosła pani. Pani. Drahomíra Živáčková Stanęła na starcie mając 102 lata. Fantastycznie. Oglądanie seniorów było czystą przyjemnością.
Następnie odbył się marsz na dystansie 5 km, w którym rywalizowano w wielu kategoriach.
Wśród drużyn młodzieżowych chłopcy z Duchcova po raz kolejny zaprezentowali się znakomicie. Arnošt Slameník wspiął się na podium w pięknym Podiebradach, zajmując trzecie miejsce w czasie 22:56Weźmy pod uwagę, że w zeszłym roku w Podiebradach przekroczył 24 minuty! W przyszłym roku przejdzie do juniorów i już teraz możemy się spodziewać, jak dołączy do Vejvančickiego z R w reprezentacji.öslerem, a może nawet odzyskany Mochal. W męskim marszu, po latach postu, z Morávki i Zajíčka wyrasta jedno obiecujące pokolenie za drugim. Jakuba Weisa, który jest studentem pierwszego roku, również zaprezentował się znakomicie, uzyskując czas 23:32 (w zeszłym roku jako student uzyskał 25 minut) i przekroczył linię mety na 5. miejscu. Obaj panowie zaprezentowali się znakomicie.
Wśród juniorek zajęła ósme miejsce, ustanawiając nowy rekord życiowy. 26:41 Noemi MajakNoemi była ostrożna w ostatnich wyścigach, brakowało jej energii, dyskwalifikacja na Halowych Mistrzostwach Czech oczywiście dała się we znaki. Od tamtej pory wyścigi odbywają się bez czerwonych kartek i sugestii, więc cel powrócił. To była zupełnie inna Noemi niż ta, którą widzieliśmy na przykład w Radotínie. A w Poděbradach dziewczyna z Kadaňa przeszła bez ani jednej żółtej kartki. Przesłanie dla Noemi brzmi: W dwóch wyścigach sprostałaś w 100% najsurowszym sędziom na arenie światowej. Zostaw dyskwalifikację za sobą, działaj, nie bój się, popracuj nad swoją częstotliwością i szybkością, znowu będzie dobrze! Zawodniczka z Kolína poprawiła się o ponad 2 minuty w porównaniu z poprzednim sezonem, zajmując 14. miejsce. Sofia Pronowa - 29:17, po raz pierwszy w życiu przebiegła dystans poniżej 30 minut Adele Klavikova z AC Mlada Boleslav (29:50).
W piątce weteranów dominowali Rudolfa CoganaWykorzystał w pełni szybką trasę i zanotował świetny czas – 21:38. Drugie miejsce zajął znany wszystkim kazachsko-czeski lekkoatleta Stanisław Borysow, który jest lepszy wyścig po wyścigu i na pewno będzie 22 minuty wcześniej. W Podiebradach było 22:08. Józef Smoła Zajął 7. miejsce, poprawiając swój wynik z Radotína do 27:38. A to było tydzień po zdobyciu srebra na Mistrzostwach Europy Masters w chodzie drużynowym na 20 km. Regeneracja w wieku 60 lat i 20 km zajmuje trochę czasu, więc Pepo, świetna robota. Weterani zasługują na podział na co najmniej 2 kategorie (poniżej 60 lat i powyżej 60 lat).
Ponownie spisała się dobrze wśród weteranów. matka Noemi Maják. Pani Berta Wspięła się na podium i zawiesiła na szyi brązowy medal. Zdobyła go z nowym czasem 29:22 i była ostatnią weteranką, która zeszła poniżej 30 minut. Stanięcie na podium w Podiebradach w swoim drugim starcie w chodzie sportowym to dla mnie arcydzieło.
W MU już wcześniej odbywały się biegi chodu juniorów na 10 km. Czechy reprezentowała para Marek Rösler - Vojtech VejvancickyNiestety, Dan Mochal był nieobecny i prawdopodobnie będzie nieobecny przez cały sezon. Dan jest jednym z tych, którzy zmagają się z problemami zdrowotnymi i muszą wyleczyć złamanie przeciążeniowe. Vojta Vejvančický Przygotowywał się wyłącznie w warunkach domowych i pokazał, że nawet na zimnej północy, gdzie trening nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza zimą, można osiągnąć znakomite rezultaty. Vojta ruszył szybko, jak na swoje warunki, starał się biec z najszybszymi, ale po 2,5 km odłączył się od grupy, bo droga jeszcze do tego nie prowadziła. Potem walczył sam, przekraczając linię mety 5 km z czasem 22:17 i choć na końcu bolało, ukończone z wyróżnienieméo 45:00 na trzyctémiejsce. Vojta jest juniorem w pierwszym roku i jeśli porównamy jego występ na przykład z Albertem Kuklą, zeszłorocznym mistrzem półmaratonu i świetnym czeskim chodem, to w swoim pierwszym roku w juniorach uzyskał czas 46:08 w Żytawie. Więc Vojta, fantastyczna robota. To świetny występ, zwłaszcza jak na pierwszy start. Marek Rösler Trenował w Melago we Włoszech i również przywiózł swoją formę do Podiebradów. Zajął 17. miejsce, ustanawiając tym samym znaczący rekord życiowy. 47:49 (5km w 23:35).
Wśród juniorów, trójka zawodników zadebiutowała w koszulkach reprezentacji narodowej. Hromádkova – Součková – Kokořová. Najlepszym z nich było Katerina Hromádkova. Zaczęła ostrożnie, przebiegła 5 km w 27:09 i mimo że była w pierwszej dziesiątce w swojej karierze, udało jej się przyspieszyć w drugiej połowie. Została nagrodzona występ 53:17 i 14. miejsce. Również Czeskie Budziejowice Klara Součková Po raz pierwszy przebiegła 10 km. Przez pierwszą połowę biegu dotrzymywała kroku Hromádkovej, ale potem zaczęła od niej odstawać i po raz pierwszy zanotowała bardzo dobry występ. 55:02.
Chociaż Součková jest na drugim roku studiów, chodzi już od zeszłej jesieni i zobaczymy, jak bardzo się rozwinie. Wymaga to cierpliwości i powolnego tempa. Eliszka Kokořová Ma już dziesięcioletnie doświadczenie z zeszłego roku, kiedy zdobyła tytuł mistrza Czech w gorącym Benešovie. W Podiebradach po raz pierwszy udało jej się zejść poniżej 60 minut. 59:24 (5km 29:01).
A potem nadeszły główne wyścigi dnia. Pierwszy w historii tego biegu półmaraton chodzący odbył się na kolumnadzie. I zobaczyliśmy niesamowite występy światowej klasy chodziarzy. Ale zostańmy przy czeskich. Obecna numer jeden Czechów wystartowała w drużynie kobiet. Ema Klimentowa wraz z nawrotem złamania przeciążeniowego po leczeniu Elżbieta Frankl a Jana Zikmundová. Nowemu dystansowi nie udało się oprzeć kolejnym 5 kobietom, na czele z Autor: Štěpánka Pohlová KučerováŠtěpánka jest niesamowita. We wrześniu urodziła drugą córkę i, wow, w maju przebiegła półmaraton w czasie 2:01.56, zajmując czwarte miejsce wśród najlepszych czeskich biegaczy w tym biegu. Ema Klimetová Miała swój dzień. Szła dzielnie, utrzymując się w pierwszej tercji stawki. Ale wtedy pojawiła się pierwsza czerwona kartka i Ema była zmuszona zwolnić. Wiedziała o kilku kolejnych żółtych kartkach, które mogły szybko zmienić kolor. Bardzo dobrze poradziła sobie z sytuacją, dostosowała technikę i bez dalszych sugestii śmiało ruszyła w stronę mety. Nagrodą dla niej było doskonały rekord życiowy 1:36:59 i świetne 6. miejsce w wyścigu tej rangi. A także tytuł mistrzowski. Ema zapewniła sobie udział w Mistrzostwach Europy w Birmingham dzięki świetnemu występowi. Brawo.
Elżbieta Frankli Po problemach zdrowotnych wciąż daleko mu do formy z zeszłego roku. Jeśli chodzi o występy 1:48.07 zabiera srebrny medal mistrzostw z kolumnady.
Na Mistrzostwach Czech zdobyła brąz. Jana Zikmundová, która pokonała dystans w czasie 1:57:38, a w sytuacji, gdy sport już dawno przestał być dla niej absolutnym priorytetem, może być zadowolona. To jej czwarty medal mistrzowski od czasu powrotu do chodzenia w zeszłym roku. Eliška Martínková, na której start wciąż czekamy z powodu problemów zdrowotnych, również obserwowała swoje koleżanki z kadry narodowej.
W kategorii mężczyzn koszulkę Czechów nosiło trzech mężczyzn Głowa - Kaptur - KróliczekAlbert Kukla bronił tytułu, który zdobył w zeszłym roku w Żytawie. Dla Adama Zajíčka był to pierwszy półmaraton. Vítek Hlaváč wiedział, że jego forma nie jest najlepsza, obecnie ma nieco inne priorytety i przyzwyczaja się do roli ojca, ale starał się zatrzymać chłopaków. Adam Zajíček zmienił trenera po Dudince, trafił do Romana Benčíka na Słowacji.
Kukla trenuje także na Słowacji pod okiem Moráveka, którego szkoli Dominik Černý.
Jednak piątkowy występ Zajíčka nadal opiera się na fundamentach położonych przez Karela Ketnera. Pobiegł swój wyścig od samego startu, oderwał się od Alberta i Vítka i ruszył do przodu. Alberta Kukla W drugiej połowie toru oderwał się od Vítka Hlaváča, zaczął gonić Adama i był niebezpiecznie blisko niego. Obaj zawodnicy walczyli kilometrami na równym poziomie.
4 minuty i miejmy nadzieję, że ich znakomite występy pomogą im w klasyfikacji Birmingham. Mistrzostwa Europy będą im odpowiadać. Adam znacząco poprawił czeski rekord półmaratonu, osiągając czas 1:27:37 i głęboko wierzę, że będzie się on rozwijał w ciągu całego roku. Albert Na mecie finiszował mocno, tracąc do Adama 13 sekund. Zdobył srebro w doskonałym czasie. 1:27:50Obaj zawodnicy uplasowali się w pierwszej dwudziestce, co jest atutem w tak ogromnej rywalizacji w chodzie mężczyzn na świecie. Był zadowolony z brązu i swojego występu. Dzień dobry, panie Hlavac. Zmieścił się w 90 minutach o 6 sekund i doskonale wie, że ma jeszcze wiele do poprawienia.
Również tutaj rekonwalescent dopingował kolegów. Jaromír Morávek znów skacze przez kałuże (chciałbym, żeby ich było), ale wciąż jest w trakcie treningu i regeneracji. Osiągnął swój cel w Birmingham, zobaczymy, czy mu się uda. Kolejnych siedmiu Czechów ukończyło półmaraton i często były to naprawdę dobre występy.
Poděbrady były przyjemnością dla oka, jeśli chodzi o grę. Po żenujących występach w Dudincach, gdzie po prostu nie było tak samo, Czesi pokazali w Poděbradach, że wiedzą, jak się przygotować. Klimentová, Zajíček, Kukla, Vejvančický, nie można chcieć więcej. Wszyscy stopniowo się poprawiają. Zadowolony Rösler, Obaj juniorzy nie zawiedli i zaprezentowali się lepiej niż oczekiwano. Najlepsi z pewnością będą w następnymrozdzbędą walczyć w wyścigach o mnie i dałpoprawa. Liczba ta jest dość alarmująca.et i wiek osób zmagających się z urazami i złamaniami przeciążeniowymi. Sytuacja kobiet jest fatalna. Z kontuzjami Franklovej i Martínkovej, nie ma nikogo, kto choćby zbliżyłby się do Klimentovej.
Przed nami kolejna runda ligowa w Kladnie, kilka MU, Mistrzostwa Czech w drodze... i Podiebrady pokazały, że mamy na co czekać w naszych występach. Do zobaczenia w Kladnie.
- Redaktor
Chód lekkoatletyczny na dystansie 5.000 m II rundy chodu I i II ligi mężczyzn i kobiet
Autor artykułu: Lucie Nekulová / Autor zdjęcia: Jan Nekula
25.4 kwietnia, w ciepły kwietniowy dzień, piechurzy spotkali się w Pradze na stadionie SC Radotín, aby zbierać punkty dla drużyn ligowych i przywieźć do domu kilka drobiazgów. PAS wykorzystał tę okazję i we współpracy z SC Radotín zorganizował, oprócz rozgrywek ligowych, Mistrzostwa Pragi.
Organizatorzy z Radotína mają już doświadczenie w biegach pieszych z zeszłorocznej Hodinovki i złożyli wniosek o organizację tegorocznych zawodów ligowych. Zarząd zawodów podjął decyzję o skróceniu trasy z tradycyjnych 10 000 m do 5 000 m zarówno dla I, jak i II ligi. Komisja zawodów ČAS zatwierdziła tę decyzję i była to strzał w dziesiątkę.
Miejsce i długość trasy przyciągnęły bezprecedensową liczbę kobiet, zwłaszcza kobiet. Po raz pierwszy w historii zarejestrowała się taka sama liczba kobiet i mężczyzn. W związku z tym harmonogram musiał zostać skorygowany na 3 dni przed wyścigiem. Warto pamiętać, że kilka lat temu rozważano wyeliminowanie marszu kobiet z rozgrywek ligowych, ponieważ startowało niewiele zawodniczek. Jednak dzięki dobremu wyborowi trasy, zarejestrowało się 6 kobiet! Oba wyścigi musiały zostać podzielone na dwie fale.
Wygrał wyścig młodzieży na 3000 metrów. Šimon Dobeš z SK Jeseniova (18:06:18). Eliška Havlíčková z AC Sparta Praga wśród dziewcząt uzyskała wynik 19:10.66.
W pierwszej grupie kobiet wygrała swoje pierwsze pięć Stela Čejková z Berouna (31:27.42)W Berounie liczba kobiet-spacerowiczów rośnie dzięki pracy trenerskiej pana Kovandy. Pierwsze 5000 m pokonała również kobieta z Mladá Boleslav. Adéla Klavíková (31:28:38) a trzeci przekroczył linię mety Simona Pivodová z Holešova.
Aby wyścig był bardziej konkurencyjny, silniejsze zawodniczki zostały włączone do drugiej grupy. Tutaj tempo było szybsze, a dziewczyny naprawdę się zaangażowały. Jednak upał był odczuwalny i nawet z wodą i gąbkami nie był to łatwy wyścig. Wyścig był całkowicie zdominowany przez Klara Součková z Czeskich Budziejowic.
Zajęła również drugie miejsce w nowym OR Johana Petříková (26:55.12) i brąz Gwiazda Berouna Emma Mulačová (27:12.87). Dwoje weteranów było pod wrażeniem. Spróbowała swojego pierwszego biegu pieszego Dagmar Fišerová z Vrchlabi (W50) i udało się zejść z czasem tuż poniżej 30 minut – 29:57.05, zajmując 10. miejsce. O jedno miejsce wyżej i o 20 sekund szybciej, była pani. Bertha Condori Ramos de Maja'k I naprawdę zrobiła wrażenie swoim tempem, energią i duchem walki. To był wyścigowy wyczyn, jaki rzadko się widuje.
Potem ruszyli mężczyźni. Grupa była wyraźnie zdominowana, zgodnie z oczekiwaniami. Józef Smoła i zabrakło ci czasu w dużej mierze 28:14.33 (M60!)Kilku mężczyzn było zmotywowanych do występu w ciągu 30 minut od niego. Hradec Roman Holubar pokazał swój rekord życiowy (29:34.57) z Racov Paweł Suchy zdobył brąz (29:38.39) i jako ostatni ukończył 30-minutowy pomiar czasu Marek Blazek, były rekordzista juniorów, którego częściej widzimy za kamerą na mecie.
Druga grupa mężczyzn zapowiadała się jako ciekawy spektakl i była główną atrakcją wyścigowego popołudnia. Grupa utworzyła się na czele Cogan - Rumburáci - Hanyk i wszystko poszło bardzo gładko. Rudolfa Cogana Wtedy wyścig naprawdę się rozkręcił, pędził po torze w tempie około 3:40, a reszta nie chciała podążać za tym szaleństwem. Więc Nedvídek dołączył, żeby strata nie była tak duża i żeby inni go nie puścili.
Hanyk padł pierwszy (23:19.31), ale trójka biegaczy trzymała się razem. Ruda Cogan potoczył się po torze niczym czołg i zdominował muzykę. Jednak bardzo ostry start go przytłoczył i planowany atak na rekord Europy w kategorii M50 zakończył się niepowodzeniem o 8 sekund. Ruda pokazała świetny czas 21:56.70 i prawdopodobnie spróbuje pobić rekord pod koniec maja w Rumburku. Ostatecznie pokonał grupę z Rumburku Vojta Vejvančický, który utrzymał bardzo równe tempo i wygrał z nowym czasem 22:31.91. Dla Vojty to wciąż występy z pełnego treningu, a najważniejsze momenty sezonu dopiero przed nim. Zajął trzecie miejsce. Stanisław Borysow, który przegrał z Vojtą o 3 sekundy. Martin Nedvidek przekroczył linię mety na czwartym miejscu z czasem 22:42.80. Osobáček odważy się Jarda Hloch (24:24.93) młodzi mężczyźni z Duchcova zaprezentowali się znakomicie Weis i Strawman.
Widzieliśmy piękne wyścigi w Radotínie. Atmosfera była nieco słaba. Jakiś moderator, a przynajmniej muzyka w wykonaniu Kají Gotta i jego utworu „Być wciąż młodym” przydałaby się wielu naszym weteranom. Wielu piechurów doskonale wciela się w tę dewizę.
Ważność strefy karnej (nie tylko) w rozgrywkach ligowych, która jest systematycznie egzekwowana przez zarząd zawodów od 2024 roku, została ponownie potwierdzona. Od tego roku PZ jest obowiązkowe dla wszystkich zawodów w kalendarzu WA. I to dobrze. Pomimo dużej liczby czerwonych kartek, było tylko 5 dyskwalifikacji. Kolejnych 6 zawodników zdołało ukończyć zawody po trzech czerwonych kartkach i zdobyć punkty ligowe, przed panelem międzynarodowych sędziów. Liczba czerwonych kartek była naprawdę tylko pozornie wysoka, zarówno liczba zawodników, jak i liczba dyskwalifikacji była również znacznie poniżej normalnej średniej dzięki PZ. Jeśli uwzględnimy tych, którzy ukończyli w PZ, jesteśmy na poziomie średniej statystycznej. Co jest bardzo satysfakcjonujące, ponieważ było wielu nowicjuszy, szczególnie wśród kobiet.
Dzień wyścigów w Radotínie był udany, pomimo bardzo ciepłego i gorącego dnia.
Dzięki Radotín, z niecierpliwością czekamy na Hodinovkę jesienią! Zapisy już otwarte...:
https://www.sportt.cz/register/1501
https://smolachuze.cz/index.php/cs/prazska-hodinovka/aktualni-rocnik


- Redaktor
60. edycja wyścigu OŁOMUNIEC DWUDZIESTKA
WYNIKI
Autor artykułu: Lucie Nekulová / Zdjęcie: Jan Nekula
W sobotę 18.4 kwietnia w słonecznym Ołomuńcu spotkali się piesi z okazji 60. rocznica wyścigu Ołomuniecka Dwudziestka. Podczas inauguracji sezonu na naszym boisku zawsze witają nas kwitnące Ogrody Smetany i tym razem nie było inaczej.
Bieg rozpoczął się od startu wspólnego na dystansach 1-3-5 km. Zarówno wśród chłopców, jak i dziewcząt dominowali słowaccy lekkoatleci. Martin Snopko przebiegł 1 km w 5:35 i pokonał Vyškova o 14 sekund Matěj Halas. Kolejne wspaniałe imię wędrowca przekroczyło linię mety jako trzecie - Mateusz BencikNa starcie biegu na 1 km nie zabrakło żadnego z ojców założycieli tego wyścigu, Pana. Václav Dostalik.
Emilia Bajtekova (SVK) zdominowała bieg dziewcząt – 5:06. Dwie inne dziewczyny również pokonały kilometr w czasie poniżej 6 minut – Terézia Poláková 5:12 i Radka Michalicová 5:31. W tym wieku to naprawdę świetny występ.
W trzeciej kwarcie wyraźnie objął prowadzenie Michał Bencik (14:41) i jako jedyny przekroczył magiczną granicę 5 minut. Zdobył srebrny medal, ustanawiając nowy rekord życiowy. Józef Kuchar z Frydku (15:01). Szkoda tych 2 sekund, może następnym razem. Jego kolega z treningu zdobył brąz. Mirosław Myska (15: 38).
Zwycięstwo w trójce dziewcząt również przypadło Słowacji dzięki Nina Lasicová (16: 05). Nela Riečanová (16:24) włączyła turbo na ostatnich 100 metrach i pięknym, długim, energicznym krokiem pokonała rywalki z Frydku. Eliszka Kokořová (16:27) wyprzedziła w sprincie swojego partnera Frydka Weronika Zvonkova (16: 29).
Bieg mężczyzn na 5 km upłynął pod znakiem walki braci Bátovských. Jakub wygrał 21:56 temu Szymon (22: 20).
Mogła być również zadowolona z czasu pokonanego na wymagającym torze. Timea Indrišková, który trwał dokładnie 25 minut.
Bieg na 10 km był wspólnym startem mężczyzn i kobiet. Oprócz zawodów ligowych odbyły się również Mistrzostwa Czech Weteranów w chodzie na 10 km. Przed startem wszyscy uczciliśmy minutą ciszy zmarłego w zeszłym roku. Alois Lajčík, jeden z założycieli zakładu.
Adam Zaječek Choć nie startuje w lidze, przyjechał, żeby rywalizować. Już doszedł do siebie po maratonie w Dudincach,
W zeszłym tygodniu zaczął pracować nad swoją jakością i w Ołomuńcu przebiegł kolejne szybkie kilometry. Widać było, że trenuje, ale wciąż nie miał konkurencji. Od początku biegł bardzo dobrze technicznie, unikając poważnych problemów technicznych i mógł cieszyć się z wyraźnego zwycięstwa i solidnego czasu (41:26).
Adam trenuje z nowym trenerem Roman Benčík. Adamie, niech współpraca będzie dla Ciebie owocna, niech przyniesie Ci nowe pomysły i impulsy, radość i szybkie chwile.
Z radosnym okrzykiem zwycięstwa przekroczył linię mety na drugim miejscu. Jakub Mažgút (43:31). On również przebiegł swój dystans i miał powody do zadowolenia na mecie. Poprawił swój wynik w OR z Żytawy, gdzie jest szybki tor, a po nieudanych Mistrzostwach Świata w Chodzeniu Drużynowym w Brazylii potwierdził, że zmierza w dobrym kierunku.
Grupa z Rumburku długo walczyła o trzecie miejsce Borissov – Nedvídek – Vejvančický wraz z Hanykiem i HlochemJarda i Roman stopniowo odpadali, a reszta kolarzy została. 3 km przed metą dołączył do Stanisław BorysowStanda, który twierdzi, że nie lubi upału i musi trenować więcej przed biegiem na 10 km, niż to robi. Dzięki swojemu zwinnemu, płynnemu stylowi sprintował do mety i pokazał się z dobrej strony, osiągając czas 47:19. Vojta Vejvančický był czwarty z czasem 47:44 i Martin Nedvidek mieli 11 sekund straty. Zmieścili się też w czasie poniżej 50 minut Romana Hanyka (48:25) Jaromir Hloch (49:09), który prawdopodobnie już uporał się ze swoimi problemami zdrowotnymi i wraca do formy w pełnej sile.
Weterani nie zginęli. Mladoboleslavskiego Ludek Solc zdobył tytuł w kategorii M65 z czasem 57:41! Panował niepodzielnie wśród sześćdziesięciolatków Józef Smola (59:24), którzy również zdobyli tytuł mistrzowski. 16 mężczyzn ukończyło wyścig w czasie poniżej 60 minut.
Najstarszy uczestnik wyścigu pochodził z Beroun Jiří Kovanda (M80)! Brawo.
Najlepsze czeskie zawodniczki przygotowują się do biegu w Podiebradach we Włoszech i nadal było na co popatrzeć. Ci, którzy wrócili do chodzenia, Jana Zikmundová Nie miała łatwego wyścigu. Zmagała się z palącym słońcem, wyścig zupełnie jej nie odpowiadał, ale i tak odniosła zdecydowane zwycięstwo i uzyskała czas 54:00.
Walka o kolejne medale trwała aż do mety. Michaela Rihova pokonał tzw. „piersi” Johana Petříková i kamera na mecie zdecydowała (oba 56:43). W pierwszej dziesiątce jest za świeżo upieczonym juniorem Emma Mulačová from Beroun. Emma spisała się świetnie i zrobiła to w dokładnie 57 minut. Zajęła mocne piąte miejsce. Štěpánka Pohlová Kučerová Walczyła dzielnie na ostatnich metrach i udało jej się ukończyć bieg o 1 sekundę poniżej 60 minut.
W wyścigach obowiązywała zasada PZ, która skutkowała tylko 2 dyskwalifikacjami. Pozostałych 4 zawodników miało szansę ukończyć wyścig i zdobyć dla swoich drużyn zasłużone punkty.
Za nami piękny Wyścig Ołomuniecki. Spotykamy się w sobotę na torze w praskim Radotínie.
Więc zabierzcie ze sobą formularz i do zobaczenia później.
Strona 1 z 2
